Już dzisiaj w środe o 21.30 rozpoczyna się nowy cykliczny program o MMA " W Kręgu MMA" gdzie przez najbliższych kilka tygodni będziemy oglądać gale Bodog Fight.Pierwsze odcinki poświęcone są meczem gdzie 14 zawodników amerykańskich walczy o prawo startu na dużej gali USA vs Rosja.Po stronie rosyjskiej oczywiście Red Devils!
Zapraszam! Juras
Debiutuje w roli narracyjnej więc nie jechać ze mną za mocno hehe.Z każdym następnym odcinkiem jest lepiej:)
Jak dowiedziałem się przed sekundą gala "God of Martial Arts" została przeniesiona na 6 listopada bieżącego roku . Plany treningowe Jurasa po raz kolejny dają w łeb .
Już 9 października Łukasz "Juras" Jurkowski stoczy swoją kolejną walkę w Stanach Zjednoczonych.Organizacja Moosin "God of Martial Arts" zaprosiła Jurasa do Chicago ,gdzie spotka się w kategorii pół ciężkiej z Vitaly Shemetovem 7-7-0. Więcej szczegółów oraz relacje z przygotowań wkrótce na Naszej stronie!
w Dniach 17 -27 lipca odbył się kolejny obóz organizowany przez Federacje KSW.Już tradycyjnie Juras wykorzystał zgrupowanie aby rozpocząć przygotowania do kolejnej walki.
K ilka dni temu zakończył się czwarty Obóz KSW. Po raz drugi zorganizowany został w Ośrodku Kondycyjno-Wypoczynkowym w Jakubowie. Frekwencja dopisała, nastroje sprzyjały, a więc trenować można było na pełnych obrotach pod okiem zawodników KSW Team, którzy byli na nim w charakterze trenerów.
EUROPEJSKO
Możliwość trenowania z czołowymi zawodnikami wszechstylowej walki wręcz przyciągnęła na Mazury wielu adeptów MMA z całej Europy. Było kilka osób z Wielkiej Brytanii (m.in. z Glasgow, Nottingham, Manchesteru i Londynu), Genewy oraz Niemiec. Jedni do Jakubowa jechali kilka godzin, zaś inni musieli spędzić po dwadzieścia godzin w pociągach, autokarach i samochodach, by być na miejscu na czas. Ostatecznie wszyscy dojechali szczęśliwie i cała grupa obozowiczów już pierwszego dnia była w komplecie. Pierwsze spotkanie z trenerami (Krzysztofem Kułakiem i Antonim Chmielewskim) odbyło się pierwszego dnia obozu. Wtedy też koordynujący przedsięwzięcie Michał Garnys podzielił sześćdziesięcioosobową ekipę na dwie grupy: pełnoletnich i niepełnoletnich. Jeszcze tylko kilka spraw organizacyjnych i wszyscy mogli rozpocząć zajęcia na wolnej macie. Pierwszym pechowcem na obozie okazał się Daniel z Warszawy. Już podczas wolnej maty nabawił się kontuzji żeber i trzeba było z nim jechać do szpitala. Jednak to nie był koniec jego pecha. Następnego dnia, schodząc z maty już po zajęciach skręcił nogę w kostce. Kontuzja okazała się na tyle poważna (pęknięta torebka stawu skokowego), że nie mógł do końca obozu uczestniczyć w treningach.
ROZRUCH…, CZYLI TO CZEGO ADEPCI NIE LUBIĄ NAJBARDZIEJ
Każdy dzień na Obozie KSW rozpoczynał się od porannego rozruchu. O godzinie 7:30 cała grupa musiała stawić się przed hotelem, by z tego miejsca udać się na rozruch. Każdy z trenerów praktykował inne „metody budzenia”. Krzysiek Kułak preferował bieg i kąpiele w jeziorze. Antoni Chmielewski zabierał wszystkich na matę, żeby uczestnicy mogli się porozciągać. Rozruch w wykonaniu Jana Błachowicza to trzy pięciominutowe rundy walki z cieniem. Jednak prawdziwe „przebudzenie” czekało na obozowiczów po przyjeździe trenera Macieja Górskiego. Znany z bardzo dobrej kondycji „Highlander” zaserwował uczestnikom prawdziwy trening biegowy. Sześciokilometrowa przebieżka obudziła wszystkich, nawet tych, którzy w trakcie rozruchu innych trenerów zasypiali. – Wszyscy spisali się znakomicie. Gdybym przed biegiem powiedział im, jaki dystans przebiegniemy to połowa by zrezygnowała przed startem. Jednak wszyscy dotrzymali tempa i przebiegli cały dystans – wyznał Górski.
TECHNIKA, SPARING Z JUDOKAMI I ZAJĘCIA W TERENIE
- Panowie i Panie, robimy technikę, a więc niech nikt się nie napina – powtarzali przed każdym treningiem trenerzy. Jak to zwykle bywa na obozach nikt nie przyjechał, żeby toczyć boje na macie. Większość przyjechała, żeby nauczyć się nowych technik, żeby popracować nad techniką, a nie lać się po gębach. Jednak byli również tacy, którzy mięli nadmiar testosteronu i słowo „lekko” w ich rozumowaniu nie istniało. Jednak przy każdej próbie pokazania dominacji zostali sprowadzani na ziemię i ich siłę fizyczną temperowali trenerzy, którzy doświadczeniem i sprytem pokonywali tężyznę wypracowaną na siłowni. Czwartego dnia uczestnicy Obozu KSW mogli sprawdzić swoje umiejętności parterowe w starciu z judokami krakowskiej Wisły. Przygotowujący się do Pucharu Świata krakowianie byli pewni siebie i wieszali na nas psy, lecz się mocno oszukali. Przegrywali każdą walkę oddając non stop plecy. Duszenie zza pleców było jedno po drugim. Jeszcze nikt chyba nie widział w ciągu godziny tylu poddań jedną techniką. – Mieliśmy nad nimi przewagę. Walczyliśmy bez koszulek, w rasguardach i to im utrudniło zadanie. Po prostu nie mięli nas za co złapać – tłumaczył porażkę judoków Chmielewski, który przecież nie tak dawno czynnie uprawiał ten sport. Wisła Kraków przegrała bezapelacyjnie i nie umiała pogodzić się z tym faktem. Chcąc podbudować swoje ego postanowili pochwalić się kucharką z ośrodka. Kobiety usłyszały od nich jacy to oni nie są super. I jacy to my nie jesteśmy słabi i dużo musimy się nauczyć, żeby im dorównać. No cóż… tyle ich, co sobie pogadają. Oprócz zajęć na macie były również zajęcia w terenie. Był znany z poprzedniego obozu w lecie triatlon, czyli pływanie, kajak i dwa kilometry biegu oraz trening wytrzymałościowy składający się z piętnastu stacji (m.in. uderzanie drewnianymi młotkami w oponę, przenoszenie ogromnej belki). Najlepszym w triatlonie okazał się trener Krzysztof Kułak, który wiadomo to nie od dziś jest ratownikiem i dlatego pływać i szybko biegać umie. Trening wytrzymałościowy nie był na czas, dlatego wyłonienie tego najlepszego jest niemożliwe.
PRZEPRASZAM, KTÓRĘDY DO JAKUBOWA?
Każdy wyjazd na obóz pozostawia niezapomniane wrażenie – złe i dobre. To również wiele śmiesznych i mało przyjemnych historii. O tych złych nie będziemy wspominać, bo musielibyśmy poświęcić na nie wiele czasu i w większość używalibyśmy słów związanych z wydalaniem. Dlatego z przyjemnością poświecimy czas tym przyjemnym i śmiesznych. Najśmieszniejsza historia związana jest z triatlonem. Biorący w nim udział Jan Błachowicz znakomicie wypadł w pływaniu i na kajaku, lecz o biegu chciałby zapomnieć jak najszybciej. Gdy po wyjściu z wody ruszył do biegu niemal wszyscy byli pewni,... [więcej a>]
Już dzisiaj na żywo na stronie internetowej www.orangesport.pl ważenie zawodników przed jutrzejszą galąUFC 116 Lesnar vs Carwin.Początek o 01.00 w nocy!
Gala transmitowana o 04.00 rano w niedziele!
Pełna karta walk:
Walka wieczoru:
Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze ciężkiej 265 lbs.: Brock Lesnar (4-1) vs. Shane Carwin (12-0)
Główna karta:
185 lbs.: Yoshihiro Akiyama (13-1) vs. Chris Leben (20-6) 170 lbs.: Chris Lytle (28-17-5) vs. Matt Brown (11-8) 205 lbs.: Stephan Bonnar (11-7) vs. Krzysztof Soszynski (19-9-1) 155 lbs.: George Sotiropoulos (12-2) vs. Kurt Pellegrino (16-4)
Walki w Spike TV:
265 lbs.: Brendan Schaub (5-1) vs. Chris Tuchscherer (18-2) 205 lbs.: Ricardo Romero (10-1) vs. Seth Petruzelli (12-4)
Pozostałe:
185 lbs.: Kendall Grove (11-7) vs. Goran Reljic (8-1) 185 lbs.: Gerald Harris (15-2) vs. Dave Branch (6-0) 170 lbs.: Daniel Roberts (9-1) vs. Forrest Petz (18-7) 265 lbs.: Karlos Vemola (7-0) vs. Jon Madsen (5-0)
STRIKEFORCE FEDOR vs WERDUM na żywo w Orange Sport!
Kolejna fantastyczna informacja dla wszytskich fanów MMA w Polsce.Już w ten weekend w nocy z 26 na 27 czerwca będziemy mogli oglądać na żywo w Orange Sport gale Strikeforce , gdzie w walce wieczoru zmierzą się Fedor Emalianenko i Fabricio Werdum!
Pełna rozpiska Strikeforce:
Walka wieczoru:
265 lbs.: Fedor Emelianenko (31-1) vs. Fabricio Werdum (13-4-1)
Główna karta:
Pojedynek o pas mistrzyni wagi średniej kobiet Strikeforce 145 lbs.: Cristiane Santos (9-1) vs. Jan Finney (8-7)
185 lbs.: Scott Smith (17-6) vs. Cung Le (6-1) 155 lbs.: Josh Thomson (16-3) vs. Pat Healy (23-15)
Początek transmisji o godz. 3.30 tylko na Orange Sport!
Jak informuje program Orange Sport Info, od 4 lipca na kanale Orange Sport będą transmitowane gale UFC. Pierwszą galą największej organizacji, którą polscy kibice będą mogli obejrzeć na żywo jest UFC 116 z walką wieczoru pomiędzy Brockiem Lesnarem i Shane’em Carwinem. Oczywiście komentarz zapewni najlepszy duet Łukasz Jurkowski i Andrzej Janisz